Ratownictwo w górach


Logo GOPR
  • Jak wzywać pomocy?
  • Adresy grup regionalnych GOPR i TOPR
  • Historia służby ratowniczej w polskich górach
  • Jak wzywać pomocy?


    Międzynarodowym sygnałem ratowniczym jest sygnał dźwiękowy lub świetlny nadawany 6 razy na minutę, z minutowymi przerwami po każdych 6 sygnałach. Jeżeli Twój sygnał zostanie zauważony, odpowiedzią są sygnały (również dźwiękowe lub świetlne) nadawane 3 razy na minutę.

    W razie konieczności skorzystania z pomocy śmigłowca należy podnieść obie ręce do góry, tak aby sylwetka przypominała literę "Y". Natomiast jeżeli zbliża się do nas śmigłowiec ratowników, a my nie potrzebujemy pomocy, należy podnieść do góry lewą rękę, a opuścić prawą, tak aby sylwetka przypominała literę "N".

    Jeżeli będąc w górach usłyszymy lub zobaczymy wezwanie o pomoc, należy starać się zlokalizować miejsce, z którego dochodzą sygnały. Po dotarciu do osoby wzywającej, należy udzielić jej pierwszej pomocy lekarskiej, po czym (o ile wędrujemy w towarzystwie) jedna z osób zostaje z poszkodowanym, druga udaje się bezzwłocznie do najbliższej stacji GOPR lub TOPR lub do najbliższego schroniska. Można też powiadomić pełniącego służbę strażnika parkowego, pracownika kolei linowej, funkcjonariusza Straży Granicznej itp.

    Przed wyjściem w góry

    Każdorazowo przed wyjściem w góry należy pozostawić informację o planowanej trasie wycieczki oraz o planowanym czasie powrotu. Można też ustalić "godzinę alarmową"; po jej upływie osoba, której podajemy informację, jest zobowiązana zgłosić ratownikom zaginięcie.

    W wielu schroniskach (przede wszystkim w Tatrach, Karkonoszach oraz pod Babią Górą) znajdują się książki wyjść. W Tatrach są z reguły dwie osobne księgi : taternicka i turystyczna. Do takiej księgi wpisuje się trasę wycieczki, ilość uczestników, godzinę wyjścia oraz planowaną godzinę powrotu. Akcja poszukiwawcza jest wszczynana po upływie sześciu godzin od zadeklarowanego momentu powrotu. W razie wyjątkowo złych warunków pogodowych lub terenowych (np. wzrost zagrożenia lawinowego) akcja może być rozpoczęta wcześniej.

    Przed rozpoczęciem wędrówki warto też zapoznać się z rozmieszczeniem najbliższych stacji i posterunków GOPR-u oraz numerami telefonów do tych stacji, jak również do schronisk, posterunków Straży Granicznej, stacji kolejek itp.

    Adresy Grup Regionalnych GOPR oraz TOPR


    Grupa Beskidzka GOPR
    ul. Dębowa 2, 43-370 Szczyrk
    Telefon alarmowy (0-33) 81-78-986 lub bezpłatny 985
    Strona domowa

    Grupa Bieszczadzka GOPR
    ul. Mickiewicza 49, 38-500 Sanok
    Telefon alarmowy (0-13) 46-34-611

    Grupa Jurajska GOPR
    Podlesice 5, 42-345 Kroczyce
    Telefon alarmowy (0-34) 31-52-000, (034) 31-52-099 lub bezplatny 985 (Plus GSM i Idea )
    Strona domowa

    Grupa Karkonoska GOPR
    ul. Sudecka 79, 58-500 Jelenia Góra
    Telefon alarmowy (0-75) 75-24-734 lub bezpłatny 985
    Strona domowa

    Grupa Krynicka GOPR
    ul. Halna 18, 33-380 Krynica
    Telefon alarmowy (0-18) 47-12-933

    Grupa Podhalańska GOPR
    al. 1000-lecia 1, 34-700 Rabka
    Telefon alarmowy (0-18) 26-76-880
    Strona domowa

    Grupa Wałbrzysko-Kłodzka GOPR
    ul. Poznańska 6, 58-303 Wałbrzych
    Telefon alarmowy (0-74) 87-23-414
    Strona domowa

    TOPR
    ul. Piłsudskiego 63a, 34-500 Zakopane
    Telefon alarmowy (0-18) 20-63-444
    Dla abonentów Plus GSM i Simplus numer bezpłatny (0-603) 100-100
    Strona domowa


    Historia służby ratowniczej w polskich górach


    Historia ratownictwa górskiegosięga II połowy XIX wieku, kiedy to na ziemiach polskich zaczęły powstawać pierwsze organizacje turystyczne. W 1873 roku powstało Towarzystwo Tatrzańskie (które działało nie tylko w Tatrach, ale także w Karpatach Wschodnich) - organizacja wspierająca budowę schronów i schronisk, znakowanie ścieżek oraz szkolenie - przewodników górskich. Już w dwa lata później pierwszym przyznano przewodnikie blachy pierwszej grupie górali z Zakopanego i okolic. Od tego momentu można mówić o istnieniu popularnej i coraz bardziej masowej turystyce w Tatrach, a niedługo później także w innych górach.

    Stopniowo jednak ówcześni turyści górscy zaczęli "wyzwalać się" spod opieki górali - przewodników. Z krajów Europy Zachodniej zaczęła przenikać ideologia i technika alpinistyczna, a z początkiem XX wieku w Tatrach zagościło taternictwo sportowe, a wraz z nim niemal całkowite oderwanie się turysty bądź taternika od przewodnika-górala. Pierwsze lata XX wieku to także początek narciarstwa na ziemiach polskich. W górach było coraz więcej ludzi, a tym samym coraz więcej wypadków.

    Pierwszą znaną z nazwiska ofiarą gór był Adam Kalstein, poszukiwacz skarbów, który zginął około 1650 r. w Tatrach Bielskich. Jednak - jak przypuszczają historycy - było to zabójstwo, być może "zawodowe porachunki" innych poszukiwaczy. Dlatego dzieje tragedii górskich datuje się od roku 1771 r., kiedy to z Czarnego Szczytu (dzisiejsze Tatry Słowackie) spadł niejaki Papirus ze Spiskiej Nowej Wsi, również poszukiwacz skarbów. Kroniki zakopiańskiej parafii z XIX wieku mówią także o kilkudziesięciu ofiarach gór. Byli to w większości juhasi oraz - podobnie jak we wcześniejszych stuleciach - poszukiwacze skarbów. Jednak rosnący ruch turystyczny i narciarski powodował konieczność coraz częstszych interwencji. Początkowo podejmowali je bacowie i juhasi, którzy - jako najlepiej znający teren - występowali w roli przewodników, a także ratowników. Ówcześni działacze turystyczni zdali sobie jednak sprawę, że konieczne jest powołanie stałej służby ratowniczej.

    Dlatego już w 1907 roku podjęto pierwsze działania mające na celu utworzenie pogotowia górskiego. Zostały one jednak storpedowane przez władze galicyjskie, które obawiały się umocnienia roli Polaków na tych ziemiach. Dopiero śmierć młodego kompozytora Mieczysława Karłowicza, który zginął podczas wycieczki narciarskiej na zboczach Małego Kościelca, przełamał opór władz, które zgodziły się na utworzenie straży - Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego. Rozpoczęło ono działalność 29 października 1909 roku. Jego pierwszym naczelnikiem został Mariusz Zaruski - malarz, poeta, taternik i narciarz. TOPR, będące pierwszym ratowniczym stowarzyszeniem działającym poza Alpami, liczyło początkowo 11 ratowników, potem ich szeregi sukcesywnie się powiększały.

    W latach międzywojennych w innych polskich górach (a zwłaszcza na terenie dzisiejszych Karpat Ukraińskich) zaczęły również powstawać oddziały ratunkowe, które jednak nie były formalnie zarejestrowane i prowadziły działalność ochotniczo i dorywczo.

    Na początku II Wojny Światowej TOPR nie działał wcale, dopiero wiosną 1940 r. władze okupacyjne powołały - składające się z przedwojennych ratowników - straż górską "Tatra Bergwacht". Kilku jej członków współdziałało z polskim i słowackim ruchem oporu. Naczelnikiem straży był podczas wojny wybitny przedwojenny alpinista Zbigniew Korosadowicz.

    Po zakończeniu II Wojny Światowej zmieniły się granice Polski, a tym samym wiele rejonów górskich znalazło się na terenie ówczesnego ZSRR. Na początku lat 50-tych z inicjatywy TOPR-u rozpoczęto tworzyć oddziały ratownicze w Sudetach i Beskidach, a w 1952 r. - po złożeniu ślubowania przez ponad 20 nowych ratowników - powołano Sudeckie oraz Krynickie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe (SOPR i KOPR). Ich naczelnicy, wraz z delegatami TOPR i działającego od końca II Rzeczpospolitej Pogotowia Beskidzkiego, powołali 21 XII 1952 roku GOPR - stowarzyszenie nadrzędne dla tych czterech organizacji. cztery lata później TOPR, BOPR, KOPR i SOPR zostały przemianowane na grupy regionalne GOPR : Tatrzańską, Beskidzką, Krynicką i Sudecką.

    W latach 50. i 60. powstały również Grupa Rabczańska (przemianowana potem na Podhalańską) i Bieszczadzka, a połowie lat 70. Grupę Sudecką podzielono na Karkonoską i Wałbrzysko-Kłodzką. Taki podział GOPR-u trwa do chwili obecnej, z tym , że od 1991 roku Grupa Tatrzańska usamodzielniła się, przyjmując swoją historyczną nazwę TOPR. Natomiast przed dwoma laty w Podlesicach powołano do życia Grupę Jurajską GOPR.

    Obecnie wszystkie grupy GOPR-u oraz TOPR liczą ponad 1000 ratowników, z czego około jednej trzeciej stanowią ratownicy zawodowi. Rocznie przeprowadzają około 2000 akcji, pomagając ponad czterem tysiącom osób. Corocznie jednak około 25 osób płaci za miłość do gór, bądź za brawurę i nieuwagę najwyższą cenę...


    - AKG "Halny" - vademecum - strony o górach -